Hej.
Lato już dobiega końca i żałuję tylko, że i ja nie mogłam chociaż troszkę doświadczyć tych afrykańskich upałów w Polsce. W ten czas co miałam urlop to padało i nie było za wiele Słońca. Mimo wszystko okres wakacyjny, jest to pora roku kiedy o nasze stopy troszczymy się troszkę bardziej. Bo dopiero wtedy wkładamy sandałki czy klapki, które je eksponują i chcemy by były zadbane i ładne. Każdy ma swoje własne sposoby. Ja przeważnie odwiedzałam kosmetyczkę, ale ostatnio stałam się fanką maseczek i peelingów robionych w domu. Niestety na urlopie nie chciało mi się wymyślać i kombinować. Pobiegłam więc czym prędzej do drogerii i tak oto wpadł w moje ręce scrub od Green Pharmacy. Przyznam szczerze, że skusiłam się na niego przede wszystkim, ponieważ zobaczyłam informację:" 0% parabens" i "artifical couloring". Zapraszam na wyniki testowania!