From Category: l'oreal

czwartek, 6 października 2016






Lato w tym roku wciąż mocno się trzyma i nawet nadejście typowo jesiennych miesięcy nie jest w stanie odstraszyć dni pełnych Słońca. Tylko rześkie poranki i chłodne wieczory przypominają o nieuchronnym przemijaniu, szeleszczących pod stopami liściach, ogniu strzelającym w kominku i wieczorach spędzonych pod kocem z ulubioną książką w dłoniach. Nadejście nowego sezonu aż kusi do ruszenia na zakupy, chociaż dłuższą chwilę się zastanawiając to zawsze jest na nie dobry czas :) Staram się nie ulegać modzie i panującym trendom, ale ostatnie tygodnie pozmieniały nieco w mojej głowie, stylu i preferencjach kolorystycznych, więc postanowiłam zmienić kilka zbyt oczywistych oraz nudnych przyzwyczajeń. Zapragnęłam czegoś nowego, bardziej wyrazistego i mocnego. Po raz pierwszy zapowiedź nowych trendów uznałam jako zachętę i postanowiłam wprowadzić kilka z nich do swojego makijażu, który dopiero od kilku miesięcy nabrał wyrazu, stał się bardziej pewny siebie i przede wszystkim wykonywany jest poprawnie. Dziś podzielę się z Wami 5 jesiennymi nowościami w makijażu, które zwróciły moją uwagę i już niebawem okraszą moją toaletkową szufladę kosmetykami potrzebnymi do ich wykonania. 

wtorek, 21 czerwca 2016


 O Rossmannie żadnej kobiecie raczej nie muszę opowiadać. Na pewno jest to jedna z najbardziej znanych drogerii w Polsce. Nie wiem czy akurat miałam szczęście, czy może co innego przekonało “komisję egzaminującą” do ofiarowania mi członkostwa w Klubie Nowości, ale mam, dostaję pudełka i jestem ogromnie wdzięczna, że dzięki temu poznaję kosmetyki, których u mnie raczej nie dostanę. Pisanie recenzji na blogu nie należy do obowiązków klubowicza, ale uznałam, że fajnie będzie podzielić się z Wami spostrzeżeniami o produktach, które niedawno zawitały do Rossmanna lub dopiero do niego przybędą. Nie jestem w stanie ocenić jak długo będzie mi dane cieszyć się pudełkami, ale jeśli uznam, że warto wspomnieć o jakiś kosmetykach to na pewno opiszę Wam co sądzę, jak je oceniam i czy będzie za czym się rozejrzeć na drogeryjnych półkach. Dziś przygotowałam 5 produktów takich marek jak: Soraya, Eveline, Tołpa i L’oreal.




niedziela, 17 stycznia 2016




Witam!


Moja pielęgnacja znacznie zmienia się na przestrzeni roku i bardzo rzadko sięgam po sprawdzone produkty, które goszczą w domowej łazience prawie zawsze. Już taka moja ciekawska natura, że lubię testować, próbować, zawodzić się (może mniej, ale rozumiecie: ryzyko zawodowe) i zachwycać. Oczywiście nie zawsze wychodzi to na dobre mojej cerze, ale mam nadzieję, że wybaczy mi te sporadyczne pomyłki. Dziś pokażę Wam jak obecnie wygląda moja  pielęgnacja, po co sięgam najczęściej i do jakich produktów jeszcze kiedyś chciałabym wrócić, a które raczej ostatni raz goszczą w moim domu. Mam nadzieję, że znajdziecie coś ciekawego dla siebie :)


Zapraszam na post! 


wtorek, 6 sierpnia 2013

Cześć Dziewczyny!

Przez bardzo długi czas myślałam, że jako posiadaczka tłustej cery, nie powinnam jej nawilżać i bałam się używać kremów do twarzy, ponieważ za duże było ryzyko, że makijaż spłynie lub zacznie się świecić znacznie szybciej. Dopiero jakiś czas temu przeczytałam, że mój organizm produkuje za dużo tłuszczu, a nie wody, a to ona odpowiedzialna jest za nawilżenie naszej skóry. Poza tym podkłady matujące i żele do mycia twarzy działające przeciwtrądzikowo, strasznie wysuszały moją cerę i często nawet peeling nie pomagał usunąć martwego naskórka, który psuł cały makijaż. Zaczęłam więc zastanawiać się nad kremem, który nawilży moją skórę, ale nie sprawi, że będzie się ona świecić jeszcze bardziej. Oczywiście na rynku nie ma ich za wiele, ale ostatnio przypadkiem wpadł mi w ręce ten od L'oreala. Nie byłam go pewna, ponieważ nie mogłam znaleźć żadnej recenzji w internecie lub tylko kilka zdań opisujących działanie. Zdecydowałam się jednak, że wypróbuję, może akurat przypadnie mi do gustu.

piątek, 12 lipca 2013

Hej!
Jakiś czas temu wspominałam wam o kondycji  moich włosów. Mają one chyba wszystkie możliwe problemy. Od przetłuszczania się w kilka godzin, wypadania, do plątania i łamania. Dlatego tak trudno było mi znaleźć szampon doskonały i wypróbowałam ich chyba tysiące. Między innymi właśnie produkt marki L'Oreal Ever Strong.

MOJA OPINIA



Jedyne co mi się spodobało w tym szamponie to opakowanie. Bardzo wygodna tubka, stawiana otwarciem do dołu, dzięki czemu nie musimy czekać aż produkt spłynie po ściankach i zawsze jest gotowy do użycia. Zamykana na typowy klik, bardzo łatwo ją otworzyć i nie trzeba do tego używać siły. 
Niestety na tym się kończą plusy tego produktu. A oto minusy:

  •  posiada bardzo mocny i drażniący, chemiczny zapach
  • obciąża moje włosy
  • efekt przetłuszczenia widoczny  już po kilku godzinach
  • jest bardzo rzadki
  • moje włosy tracą objętość i nie dają się ułożyć


Ani trochę nie pomógł moim włosom, a dodatkowo jeszcze pogorszył ich stan. Byłam naprawdę bardzo zawiedziona, bo pokładałam w nim wielkie nadzieję, no i to opakowanie bardzo mi się spodobało :)
 Ciężko mi powiedzieć czy jest wydajny, ponieważ użyłam go tylko dwa razy i nie zrobię tego nigdy więcej. Dałam mu jeszcze jedną szansę i poprosiłam siostrę o wypróbowanie, ale ona miała taką samą opinię jak ja.  Widziałam komentarze na jego temat i wszyscy sobie strasznie zachwalają, a dodatkowo nie znalazłam żadnego negatywnego. Możliwe, że po prostu źle dobrałam ten szampon i nie jest odpowiedni dla mojego typu włosów. Na pewno nie kupię tego produktu nigdy więcej, ale może wy dziewczyny macie inne opinie?

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 20 zł

M.

Ocena: 1/10

środa, 29 maja 2013

Od lat jestem wierną użytkowniczką podkładu Revlon Colorstay, ale ostatnio chciałam wypróbować coś nowego. Bardzo zależało mi by znaleźć coś z wygodnym, łatwym w użyciu opakowaniem i naturalnym kolorem, do wykonania szybkiego makijażu. Bardzo ciężko było mi dostać produkt, który w stu procentach nadawałby się dla mnie. W ostateczności zdecydowałam się więc na L'Oreala i miałam ogromną nadzieję, że się sprawdzi. 

Moja opinia



Bardzo spodobało mi się, że podkład ten posiada pompkę, co mega ułatwia nakładanie i właśnie o to mi chodziło. Niestety to jest chyba jedyny plus jaki znalazłam w tym produkcie. Już po pierwszym nałożeniu strasznie się zawiodłam. To na pewno nie jest podkład odpowiedni dla mojej trądzikowej cery. Może i efekt matu jest, ale jak dla mnie aż za mocny. Cera wygląda strasznie sztucznie, jakbym przesadziła z pudrem transparentnym. W ogóle nie stapia się ze skóra, nie wchłania i tworzy straszny efekt maski. Krycie też pozostawia wiele do życzenia, nawet przy nałożeniu kilku warstw. Na pewno nie da się nim zrobić szybkiego makijażu, ponieważ ciężko się go nakłada. Robi straszne smugi i muszę poświęcić dużo czasu, aby dobrze wyglądał, poza tym strasznie szybko zasycha i i nic już nie da się z nim zrobić. Zawsze przed aplikacją nakładam tonę kremu nawilżającego na twarz ponieważ strasznie podkreśla suche skórki i dodatkowo przesusza moją skórę jeszcze bardziej. Przez to, że nie stapia się z cerą, bardzo łatwo się  ściera, praktycznie przy każdym dotknięciu. A efekt zmatowienia utrzymuję się może dwie godziny. Poza tym nie potrafię przeżyć tego strasznego, duszącego zapachu, tak jakbym nałożyła tonę pudru. 
Naprawdę bardzo się zawiodłam na tym podkładzie. Użyłam go tylko kilka razy i zastanawiam się teraz co z nim zrobić, bo raczej nie zmuszę się by nałożyć go ponownie. Może to tylko ja mam takie odczucia, ponieważ posiadam tłustą cerę z plamami potrądzikowymi. Nie wiem jak podkład ten wpływa na posiadaczki innych typów skóry. Tak czy siak, na pewno nigdy więcej nie sięgnę po niego.



Odcień: Golden Ivory


Pojemność: 30ml
Cena: 59 zł

M.
Ocena: 1/10

INSTAGRAM

Land of Vanity. Theme by STS.