Hej.
Znasz reklamę, w której piękna pani budzi się w promieniach Słońca z uśmiechem na twarzy w nienagannej fryzurze i idealnej cerze? Też uważasz, że takie rzeczy to tylko w telewizji? A co więcej każda z nas na pewno doświadcza momentów, w których najchętniej naciągnęłaby kołdrę na głowę, zasłoniła żaluzje i spała dzień cały bez martwienia się o rachunki, wyprawienie dzieci do szkoły czy stos ubrań do prasowania. Jeśli jest się blogerką to tym bardziej nam powinno się cały czas chcieć. Mamy swoje czytelniczki, które regularnie nas odwiedzają, często czekają na posty i chociaż wiadomo, że niemożna dać się zwariować to jednak jakąś presję czuje większość z nas. Co zrobić kiedy nie mamy ochoty siadać do laptopa? Gdy chciałybyśmy pisać, mamy tysiące pomysłów w głowie, ale realizacja każdego wydaje nam się niemożliwa? Dziś chciałabym się podzielić z Wami moimi sposobami na samo-motywację, które sprawiają, że małymi kroczkami zaczynam wracać na właściwy tor.