From Category: neroli

piątek, 9 października 2015

Cześć!

Gdy tylko podstępnie i niezauważenie do mojej codzienności wkradło się zimno, chłód, smutek i szarość, bardzo szybko zatęskniłam za latem, Słońcem i radością, jaką ze sobą przynosi. Niestety wehikułu czasu nie posiadam, ani nawet maszyny zmieniającej pory roku i tak jak każdy śmiertelnik, muszę sobie radzić z przeszywającym na wskroś wiatrem i zacinającym deszczem. Ale, zaraz, zaraz! Oto wpadłam na pomysł, żeby jakoś sobie ten czas umilić. Bo przecież nic tak nie wprawia w dobry nastrój jak wanna z gorącą wodą, piękna, kwiatowa woń i blask świec, dzięki którym dom staje się przytulniejszy. Co prawda już raz zawiodłam się na marce Green Pharmacy, bo pewnie pamiętacie, że ich peeling okazał się totalną katastrofą... Jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dałam więc marce drugą szansę i sięgnęłam po Olejek kąpielowy o zapachu, który jest jednym z moim ulubionych. Przypomina mi dzieciństwo, gorące lato i powietrze niosące woń siana. Zapraszam na post!


poniedziałek, 17 sierpnia 2015


Hej.


Dziś postanowiłam pokazać Wam kolejny produkt, o którego istnieniu nawet nie wiedziałam i gdyby nie moja Dobra Dusza, nie wiem czy kiedykolwiek by się to zmieniło. Mam na myśli Hydrolat neroli. Sama nazwa bardzo dziwna i ciężko cokolwiek z niej odczytać (przynajmniej dla mnie). Nie miałam pojęcia jakie ma właściwości i do czego można go stosować. Szybko jednak odnalazłam, że świetnie nadaje się do tworzenia naturalnych perfum, jako tonik oraz dodatek do domowych masek. Ja używałam go jedynie jako zastępstwo toniku i każdego dnia wieczorem przecierałam nim całą twarz. Ale może zacznę od początku...



INSTAGRAM

Land of Vanity. Theme by STS.