From Category: stylizacja
poniedziałek, 1 lutego 2016
Blogerką jestem już jakiś czas. Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że znam się naprawdę dobrze na kosmetykach i pielęgnacji. Stąd też pomysł założenia bloga. Jednak prawdziwą fanatyczką, czytającą i zagłębiająca się w temat aż do bólu jestem dopiero kilka dobrych miesięcy. I tak samo jak dłonie czy stopy traktowałam po macoszemu, równie bezdusznie spoglądałam na włosy. Są zniszczone, krótkie i nieładne, więc po co o nie dbać? I tak nic z tego nie będzie. Na szczęście czytając blog za blogiem, artykuł za artykułem zrozumiałam, że może jeszcze nie jest za późno, przyswoiłam sobie mnóstwo ważnych informacji i postanowiłam, że spróbuję coś zmienić. Wiedziałam, że efekty nie będą zauważalne od razu i jedyne co będę mogła zrobić przez pierwsze miesiące to uzbroić się w cierpliwość, która nie jest moją mocną stroną. A jednak się udało! Wprowadziłam do swojej włosowej pielęgnacji kilka nawyków, które sprawiły, że dotąd plątające się i przeszkadzające kosmyki, dziś wyglądają o wiele lepiej, a ja w końcu mogę być z nich dumna.
Jestem niezmiernie ciekawa czy u Was także się sprawdziły?