From Category: vichy

czwartek, 1 października 2015

Hej.

Wrzesień minął, nawet nie wiem kiedy i przyniósł ze sobą wiele zmian. Zakończyły się pewne przyjaźnie, odeszło lato, a wraz z nim moje macierzyńskie i w końcu wróciłam do pracy. Troszkę za nią zatęskniłam i ogromnie ucieszyłam się, że gdy mnie nie było zaszło wiele pozytywnych zmian i teraz pracuje się o wiele przyjemniej. Najbardziej jednak szkoda mi pogody, bo jestem ciepłolubna i kiedy tylko robi się chłodniej, nie marzę o niczym innym jak zawinięciu się w ciepły koc z kubkiem gorącej herbaty w ręku. A o wyjściu z domu nawet nie myślę.
Przechodząc jednak do sedna, czyli do tematu zużyć to nie było ich zbyt wiele w tym miesiącu, z resztą jak zawsze, ale dopiero nabieram wprawy, więc może będzie lepiej :) Cieszę się jednak z każdego pustego opakowania, bo górka z kosmetykami do przetestowania tylko rośnie i muszę się jej jak najszybciej pozbyć. Serdecznie zapraszam na post!


sobota, 27 kwietnia 2013

Kupiłam ten podkład kierując się pozytywnymi opiniami na różnych forach internetowych, kobiety opisywały produkt w samych superlatywach. Bardzo zależało mi na dobrym pokryciu, ponieważ jak już pisałam posiadam cerę z problemami. Producent nie przesadza stwierdzając, że podkład doskonale kryje i nie ryzykujemy nałożeniem zbyt wielkiej warstwy. Niestety moje zadowolenie produktem trwało bardzo krótko. Musiałam z niego zrezygnować, ponieważ jako że posiadam bardzo tłustą cerę, produkt utrzymywał się u mnie tylko godzinę lub dwie. Później wyglądał dość nieładnie i strasznie obnażał drobne niedoskonałości :(
Natomiast moja siostra posiadająca bezproblemową cerę, która bardzo rzadko się świeci, jest z podkładu bardzo zadowolona i używa go od bardzo długiego czasu. U niej pozostaje bez skazy naprawdę długie godziny. Polecam tylko odpowiednio dobrać odcień, ponieważ jeśli będzie ciemniejszy od naturalnego koloru skóry, może tworzyć efekt maski ze względu na gęstą konsystencje. Mimo wszystko podkład godny polecenia.



M.

Ocena: 8/10 

INSTAGRAM

Land of Vanity. Theme by STS.