From Category: #luxuryday

niedziela, 9 lipca 2017



Peter Thomas Roth pewnie dla wielu z Was jest osobą mało znaną lub co gorsza właśnie dowiedzieliście się o jego istnieniu. A szkoda… Produktom sygnowanym jego imieniem daje się niebywałe komplementy. Określenie, że po ich użyciu czujemy się tak jakbyśmy właśnie opuścili luksusowy salon kosmetyczny to naprawdę imponujące pochlebstwo.  I jakie zachęcające prawda? Gość ma u mnie wielkiego plusa, bo zmagając się z trądzikiem nie spoczął na laurach i postanowił, że stworzy takie kosmetyki, które świetnie zwalczać będą strofujące nas problemy skórne. Inspiracją do skomponowania przez niego “kompletnej gamy pielęgnacji skóry” była rodzina Petera, która prowadziła w XIX wieku uzdrowisko na Węgrzech. Mogę Was zapewnić, że ten pan nie chodzi na skróty. Nieprzerwanie podróżuje po świecie szukając najlepszych składników do swoich produktów, a stawiając tylko na najnowsze technologie można rzec, że sukces ma murowany. Miałam okazję testować dwa produkty od Peter Thomas Roth i już na wstępie mogę Wam powiedzieć, że chcę jeszcze! Co prawda asortyment marki odstrasza trochę wysoką ceną i niestety małą dostępnością. Co więc mają w sobie takiego te produkty, że po pierwszym zasmakowaniu ma się tylko ochotę na więcej?

INSTAGRAM

Land of Vanity. Theme by STS.